Charakteryzuje się masywnym, silnie uwypuklonym pancerzem i może dorastać nawet do 36 cm. Od późnej wiosny do wczesnej jesieni, może przebywać na świeżym powietrzu. Jeżeli hodowca nie może zapewnić mu takich warunków, musi postarać się o odpowiednio duże terrarium, odpowiadające minimum 8-krotnej długości pancerza. Ta pianka z Rossmanna sprawi, że na skórze przestaną pojawiać się wypryski. Kosztuje tylko 10,79 zł. Jeśli chcemy cieszyć się gładką i zadbaną cerą, wcale nie musimy pielęgnować jej drogimi kosmetykami. Wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie produkty. Ostatnio hitem jest pianka przeciw wypryskom z Rossmanna. Dania z mięsem cieszą się w naszym kraju ogromną popularnością. Mimo że wiele osób wybiera dziś potrawy bez mięsa, w dalszym ciągu większość ludzi na obiad preferuje mięsne produkty. Wołowina, mięso wieprzowe bądź drobiowe mają nie tylko mnóstwo białka, ale też wiele cennych witamin oraz aminokwasów. Pożyteczne zwierzęta w ogrodzie - żaby; Sprawdzone sposoby na przywabienie zwierząt do ogrodu; Jaszczurki zwinki i żyworodne; Pożyteczne zwierzęta - ptaki i nietoperze; Postarajmy się przywabić do ogrodu pożyteczne zwierzęta, które pomogą nam w walce ze szkodnikami roślin. Stwórzmy tym zwierzętom dobre warunki bytowania. Czym żywi się kuna domowa? Gryzoniami, które wyrządzają wiele szkód w domach i gospodarstwach. Łasicowate zjadają je i stają się sprzymierzeńcem ludzi w walce z myszami i szczurami. Jednak ze względu na to, że jedzą też małe zwierzęta gospodarskie (głównie drób) zyskują miano wrogów, których należy przepędzić. zwierzĘta domowe. otwÓrz film. maciek. magda. marysia. marek. marysia marzy o maŁym kudŁatym piesku. krÓliczka, ktÓrego moŻna przytulaĆ i karmiĆ saŁatĄ, chciaŁaby mieĆ magda.maciek marzy o duŻym psie, z ktÓrym mÓgŁby biegaĆ. wymarzone zwierzĘ marka to zwinny kot. przeczytaj tekst. dopasuj imiona dzieci do zwierzĄt. kot bawi Zwierzęta domowe to nie tylko przyjemności, ale też obowiązki i odpowiedzialność. Dlatego jeśli masz zwierzęta, to czytaj nasz serwis, by dowiedzieć się, kiedy trzeba iść do lekarza z psem lub kotem. Na radiozet.pl znajdziesz tez informacje, jakie zwierzęta domowe dla dzieci i w jakim wieku dziecka najlepiej adoptować zwierzę. Mowa tu o: czterech łyżkach majonezu, jednym jajku oraz dwóch łyżeczkach oliwy z oliwek. Wykonanie domowego kosmetyku do włosów jest bardzo proste. Na początku należy rozdzielić jajko. Do jednej miseczki przekładamy żółto, a do drugiej białko, które następnie dokładnie ubijamy. Potem mieszamy ze sobą wszystkie składniki. Gryzonie – wielu kilkulatków z przyjemnością zaopiekuje się chomikiem lub kawią domową. Tak małe zwierzęta domowe mogą mieszkać nawet w dziecięcym pokoju. Żółwie – są również chętnie wybierane do domów z dziećmi, a w szczególności wówczas, gdy alergia na sierść uniemożliwia posiadanie kotka lub chomika. Skóra jest sucha, szara i łuszcząca się. Białko dosłownie wzmacnia twarz: sprawia, że wygląda ona na pulchną (w dobry sposób), ma świeżą twarz i jest rozbudzona. Czy weganie są zdrowsi? Weganie są zdrowsi, podobnie jak osoby odżywiające się roślinami, jeśli stosują dietę opartą na całych pokarmach. 6ipsmM. Hodowanie zwierząt na jedzenie Począwszy od XX wieku zwierzęta zaczęły być hodowane na pokarm dla ludzi na masową skalę. Życie zwierząt, jak i ich śmierć – zostały zmechanizowane, a same zwierzęta zostały sprowadzone do bycia produktem. Przestały być indywidualnościami, jednostkami z własnymi pragnieniami i interesami do zrealizowania, istotami żyjącymi obok nas. Mało kto obecnie ma kontakt ze zwierzętami takimi jak krowy, świnie, kury, indyki, ryby. Mało kto je dostrzega. Mało kto myśli o tym, co musiały przejść, by znaleźć się na ludzkim talerzu. Są dla nas gotowym produktem, zapakowanym i estetycznie poporcjowanym, bez śladu piór czy futra, dostępnym obok innych towarów na sklepowej półce. Odbija się to również w języku: zwierzęta, które jemy, przestajemy traktować jak żywe istoty, oddzielamy je od gotowego produktu mięsnego, w który je przetworzyliśmy, nie łączymy tego, co znajduje się na naszym talerzu ze zwierzęciem, którym kiedyś było. Nazwy, które nadajemy produktom nie wskazują na ich odzwierzęce pochodzenie – świnia staje się „wieprzowiną”, krowa czy byk – „wołowiną”, kura – „drobiem”. Rzeczywistość zwierząt hodowanych na jedzenie wygląda tak, że są one przetrzymywane stłoczone na małej przestrzeni, są zaniedbane, głodzone, schorowane. Podawane są im leki profilaktycznie, a nie wtedy, gdy faktycznie są im potrzebne. Są poddawane brutalnej przemocy ze strony ludzi – są bite, kopane, okładane metalowymi drągami, gdy nie dość szybko przemieszczają się do samochodu mającego zawieźć je do rzeźni. W większości przypadków śmierć nie jest dla nich wybawieniem – do ubojni jadą ranne, z połamanymi łapami, nogami, zmaltretowane, a sam proces zabicia częstokroć odbywa się przy pełnej świadomości zwierzęcia. Według raportu NIK w 60% skontrolowanych polskich rzeźni nie przestrzegano podczas uboju zwierząt przepisów dotyczących warunków ich uboju. W 2014 roku w Polsce istnieły 752 fermy wielkoprzemysłowe – 606 ferm drobiu i 146 ferm trzody chlewnej i ciągle powstają nowe. Łącznie rocznie na świecie jest zabijanych około 70 miliardów zwierząt, z czego ponad 50 miliardów – na mięso i skóry. W Wielkiej Brytanii ginie 750 milionów zwierząt co roku. W Polsce 840 milionów samych zwierząt lądowych. ŚWINIE Świnie dożywają maksymalnie wieku 6 miesięcy. Przez ten czas żyją w zamknięciu, podobnie jak inne zwierzęta hodowane na jedzenie, cierpiąc na uszkodzenia kończyn, otarcia skóry, chorują, mają pasożyty. Nowo narodzonym prosiaczkom ucina się bez znieczulenia ogonki i uszy, by później stłoczone zwierzęta z frustracji nie odgryzały ich sobie wzajemnie. Prosiaki płci męskiej w wieku 2 dni są kastrowane bez znieczulenia. Świnie chorują na zapalenie płuc – dzieje się tak, gdyż nikt nie sprząta fekaliów zwierząt. Maciory na okres ciąży zamyka się w metalowych kojcach, gdzie nie mogą się ruszyć. Biorąc pod uwagę częstotliwość stosowania sztucznego zapładniania zwierzęta te spędzają praktycznie całe życie w kojcach, bez możliwości wykonania żadnego ruchu. Świnie zarówno w Polsce, jak i w innych krajach w większości przypadków umierają w pełni świadome, będąc zabijane bez ogłuszania, wrzucane żywcem do oparzarki lub szlachtowane. Według danych GUS z 2011 roku w Polsce zostało w 2011 roku zabitych 18 423 660 świń. W Stanach Zjednoczonych co roku jest zabijanych 100 milionów świń. KONIE Konie wykorzystywane są głównie w tzw. rekreacji, w sporcie, a w momencie, gdy ze względu na stan zdrowia lub ogólną kondycję nie nadają się do aktywności sportowych, są sprzedawane do rzeźni. Polska jest największym eksporterem koni w Europie – konie z Polski jadą w morderczych, wielogodzinnych transportach do rzeźni we Włoszech, Belgii, Francji. Osoby sprzedające konie i przewoźnicy obchodzą się z nimi okrutnie. Zwierzęta są przemocą wprowadzane do ciężarówek, bite, kopane, często mają połamane kopyta. Podczas podróży trwającej czasami prawie 100 godzin, zwierzęta nie są karmione ani pojone. Często słabsze konie tratowane przez inne, nie przeżywają podróży. Rokrocznie około 34 tys. koni jest wywożonych z Polski do zachodnich rzeźni – 31 tys. z nich trafia do Włoch. Drugie tyle jest zabijanych w polskich rzeźniach. Według danych GUS z 2011 roku, w 2011 roku w Polsce zostało zabitych 41 729 koni. KROWY Krowy tzw. mleczne nie są wyjątkiem spośród innych zwierząt hodowanych na jedzenie – również i one, mimo fałszywego obrazu przekazywanego przez reklamy, nie spędzają swojego życia będąc wypasanymi na trawie. Tak jak krowa z reklam Milki nie jest fioletowa, tak jej współczłonkinie gatunku nie korzystają z wolności bycia na zewnątrz. Całe swoje życie przeżywają we wnętrzu budynków. Cierpią na problemy z biodrami, kończynami. Podobnie jak knury, tak i byki są kastrowane bez znieczulenia. Krowy zapładnia się sztucznie, a tuż po porodzie zabiera im się cielaki. Część z nich będzie hodowana na wołowinę, część czeka przyszłość krowy mlecznej, część wyląduje na talerzu jako cielęcina. Te ostatnie, będą głodzone, doprowadzane do anemii, by ich mięso było bladoróżowe i osiągnęło jak najwyższą cenę. Zgodnie z danymi GUS z 2011 roku, w roku tym zostało zabitych 1 337 249 krów i byków. KURY Kury dzielą się na kury nioski (które są zmuszane do składania jaj praktycznie do upadłego) i brojlery (przeznaczone na mięso). Spośród kur niosek tuż po urodzeniu wybiera się koguciki i jako nieprzydatne (bo nie składają jaj) zostają żywcem zmielone na karmę dla innych ptaków lub w inny sposób „zutylizowane”. Nioski są trzymane w maksymalnym stłoczeniu w klatkach ustawionych jedna na drugiej. Łamią sobie skrzydła, kończyny, mają owrzodzenia na łapach, odleżyny oraz chroniczne zapalenia stawów. Cierpią też na choroby psychiczne spowodowane zamknięciem i brakiem możliwości zaspokajania swoich naturalnych potrzeb. Aby zmniejszyć agresję wśród stłoczonych ptaków, „hodowcy” bez znieczulenia obcinają im dzioby. Podobnie jak świnie, także kury cierpią na zapalenie płuc, bo nikt nie sprząta ich fekaliów. W przypadku brojlerów, w początkowym etapie swojego życia przebywają całą dobę na hali, przy włączonym świetle, później wyłącza się oświetlenie na kilka godzin, by zwiększyć ich apetyt i przyspieszyć wzrost masy ciała. Tuczenie ich wywołuje problemy zdrowotne – łamią im się kończyny przy zbyt szybkim przybieraniu na wadze. Najwięcej na świecie jest zabijanych właśnie ptaków – łącznie 50 miliardów, w samej Unii Europejskiej każdego roku hodowanych i zabijanych jest 6 miliardów kurczaków. Miliony spośród nich umierają, wrzucone żywcem do oparzarki. GUS podaje, że w Polsce w 2011 roku zostało zabitych 685 879 138 kur. RYBY Ryby na potrzeby ludzi są odławiane lub hodowane. Przy odławianiu ryb używa się sieci obejmujących obszar około 50 kilometrów. Ryby, które zostaną w nie złapane, są zgniatane pod ciężarem kolejnych trafiających do sieci ryb. Duszą się godzinami. W sieci te łapią się nie tylko ryby, ale także inne stworzenia, które nie są celem rybaków np. delfiny, rekiny, albatrosy, wieloryby, żółwie, ośmiornice itp. Łącznie, co roku ginie w ten sposób 4,5 miliona zwierząt morskich, które przy opróżnianiu sieci, jako nieprzydatne, są wyrzucane martwe bądź ranne z powrotem do morza. Przykładowo podczas połowu tuńczyków, do sieci łapanych jest dodatkowo 145 gatunków różnych stworzeń! Ryby hodowane w sztucznych zbiornikach nie mają lepszej sytuacji. Pstrągi zabija się, wrzucając je do kontenerów z lodem, tak by umarły z braku tlenu. Z kolei łososie wrzuca się do wody z dużym stężeniem dwutlenku węgla, który uniemożliwia im oddychanie. W Wielkiej Brytanii ginie 50 milionów ryb rocznie, w Stanach Zjednoczonych 7 miliardów. Według danych polskich, średnio 13,5 kg ryb rocznie jest spożywanych przez jednego mieszkańca. Tylko podczas świąt Bożego Narodzenia Polacy spożyją 20 tys. ton karpi. Hodowanie zwierząt na jedzenie stanowi ogromne zagrożenie dla środowiska naturalnego. Wycina się lasy tropikalne, wycina się je również, by na ich miejscu posadzić soję, którą karmione są zwierzęta. Hodowla jest nierozerwalnie związana z postępującą degradacją ekologiczną terenu, na którym przebywają w dużej ilości zwierzęta. Zostaje nieodwracalnie zniszczona struktura gleby, zostają zanieczyszczone tonami wydalanych przez zwierzęta fekaliów wody gruntowe. Z kolei emisja gazów z ferm przyczynia się do zmian klimatycznych. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku ferm futrzarskich. zwierzę odżywiające się mięsem innych zwierząt (kręgowców) krzyżówka krzyżówka, szarada, hasło do krzyżówki, odpowiedzi, Źródła danych Serwis wykorzystuje bazę danych plWordNet na licencji Algorytm generowania krzyżówek na licencji MIT. Warunki użycia Dane zamieszczone są bez jakiejkolwiek gwarancji co do ich dokładności, poprawności, aktualności, zupełności czy też przydatności w jakimkolwiek celu. Wędliny po żydowsku koszerna 77,19 KB 3 Ilość pobrań „Koszer" w kuchni żydowskiej znaczy „zdatny do spożycia", a jednym z naczelnych nakazom tego kodeksu jest oddzielenie mleka od mięsa. Bierze się to z trzykrotnie powtórzonego w Pięcioksięgu ostrzeżenia „aby nie gotować koźlęcia w mleku matki jego". Dlatego też w ortodoksyjnych domach są osobne komplety sztućców, naczyń i przyborów kuchennych dla dań mlecznych i mięsnych (oraz dwa dodatkowe komplety wyłącznie na Pesach). Prawo żydowskie wymaga ponadto, aby pomiędzy spożyciem potraw mlecznych i mięsnych upłyną pewien określony czas. U Żydów utrzymał się dotychczas zwyczaj łączenia uboju zwierząt z kultem boga. W języku hebrajskim to samo słowo oznacza „rzezać" i „ofiarować bogu". Wedle wierzeń starożytnych Żydów istota życia mieściła się we krwi. W Biblii spotykamy liczne przykłady świadczące o tym, że starożytni Żydzi, podobnie jak Egipcjanie, składali krwawe ofiary, które jednak zarzucili wcześniej niż inne narody. Mojżesz surowo zabronił Żydom spożywania krwi, mięsa świńskiego, mięsa zwierząt padłych lub pokąsanych przez inne zwierzęta, oraz mięsa trzeciego dnia po zabiciu zwierzęcia. Zakaz spożywania mięsa świńskiego dotyczył w starożytności nie tylko Egipcjan i Żydów, lecz także Arabów, Fenicjan i w ogóle szczepów semickich. Ubój zwierząt dotkniętych wadami był surowo wzbroniony. Odróżniano zwierzęta czyste i nieczyste. Do pierwszych, których mięso mogło być spożyte, zaliczano wszystkie zwierzęta racicowe przeżuwające, ryby posiadające płetwy i łuski oraz ptaki nie odżywiające się padliną. Do zwierząt nieczystych należały; koń, osioł, królik, zając, świnia, ryby nie posiadające łusek i płetw oraz płazy posiadające cztery lub więcej kończyn i pełzające. Zwierzęta młode (cielęta jagnięta, koźlęta) mogły być poddane ubojowi dopiero ósmego dnia po narodzeniu. W II księdze Mojżesza znajduje się następujący ustęp; „Przez siedem dni powinny one pozostawać przy matce, a ósmego dnia masz je mnie oddać". Zwierzęta ślepe, okaleczone, kulawe, pokryte strupami uważano podobnie jak zwierzęta chore, padłe lub pokąsane, jako nieczyste. Zwierząt padłych nie było wolno nawet dotknąć. Żydzi uważali, podobnie jak inne narody starożytne, krew jako siedlisko duszy, którą natęży oddać stwórcy, a nie spożywać. Nie wolno było również spożywać mięsa surowego. Żydów obowiązują także obecnie przepisy, dotyczące uboju i badania mięsa zwierząt. Ubój rytualny (bezpośredni) najdłużej zachował się w kulturze żydowskiej i muzułmańskiej. Przepisy dotyczące tej metody są zebrane w Talmudzie i od czasów starożytnych były modyfikowane i precyzowane w późniejszych czasach przez uczonych żydowskich (talmudystów). Początkowo ubój mógł być dokonywany przez laików-niewolników, kobiety, a nawet osoby nieczyste, jedynie nie wolno im było dotykać mięsa. Jednak w późniejszym okresie wydano ostrzejsze przepisy, które zmieniały te zwyczaje i zezwalały na prowadzenie ubojów tylko osobom, które uzyskały od rabina określonej gminy specjalne zezwolenie udzielone na podstawie złożonego egzaminu. Akt uboju w tej kulturze rozpoczyna się spętaniem trzech kończyn i kładzeniem zwierzęcia na ziemię w obecności rzezaka, który musi postępować również zgodnie z określonymi precyzyjnie zasadami, aby mięso było zdatne do spożycia. Przepisy te dotyczą np. długości i kształtu noża, głębokości cięcia szyi, miejsca i głębokości przecięcia. W przypadku popełnienia błędu i nie zastosowania się do tych wymogów mięso staje się niezdatne do spożycia, mimo że pochodziło od zwierzęcia zdrowego. Ponadto rzezak powinien być zabezpieczony w trzy noże, z których jeden służy do przecięcia szyi, drugi do badania poubojowego, a trzeci do krajania tłuszczu. Po wypróbowaniu noża oraz po wypowiedzeniu błogosławieństwa następuje ubój, który polega na przecięciu poprzecznym szyi na szerokość czterech palców u bydła dużego i dwóch palców u bydła małego, aby przeciąć naczynia krwionośne oraz tchawicę i przełyk. Wcześniej z powierzchni skóry należy usunąć wszelkie nieczystości i zabrudzenia, aby uniknąć ewentualnego skażenia mięsa. Przepisy te mają na celu całkowite usunięcie krwi z tkanki mięsnej, która dzięki temu jest bardziej trwała, a jednocześnie ze względów religijnych pozwała Żydom na spożycie takiego mięsa Po uboju usuwa się (trybuje) z tuszy większe naczynia krwionośne (a z serca usuwa krew) oraz poddaje badaniom narządy wewnętrzne, w szczególności płuca które są uważane za narząd najdelikatniejszy. W badaniu płuc zwraca się uwagę na ich barwę i różnego rodzaju stwardnienia, przebicia opłucnej, czy nawet zmianę kształtu. Wszelkie nieprawidłowości w tym względzie powodują zaliczenie mięsa do niezdatnego. W badaniu po uboju rytualnym przeprowadza się również ocenę serca, żołądka i jelit, a nawet śledziony i nerek. Istota rytualnego badania wewnętrznego polegała w zasadzie na stwierdzeniu, czy poszczególne narządy ubitego zwierzęcia są nieuszkodzone. Talmudyści żydowscy sądzili bowiem, że przebicie narządu może spowodować śmierć zwierzęcia, wskutek czego zabraniali spożywania mięsa takich sztuk na podstawie pierwotnych przepisów. Uważali, że zwierzę przeznaczone do ofiary (uważane za czyste) nie mogło być dotknięte najmniejszą zmianą i musiało być zupełnie zdrowe. W czasach kiedy poznano mechaniczne oszałamianie zwierząt Żydzi sprzeciwiali się takim zabiegom ze względów religijnych. Bowiem w myśl przepisów Talmudu mięso otrzymane od zwierzęcia dotkniętego skaleczeniem śmiertelnym (za jakie uważa się przebicie kości czołowej przez przyrządy oszałamiające) jest nieczyste i nie może być spożywane. W związku z tym starano się skłonić rzeźników do oszałamiania farmakologicznego lub elektrycznego, które wyklucza możliwość skaleczenia śmiertelnego zwierzęcia. Działania takie miały miejsce już w łatach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to przeciwnicy stosowania ubojów rytualnych nakłaniali do humanitarnego uboju i stosowania obowiązkowego oszołamiania. Istnieją ponadto zasady dotyczące nadzoru produkcji wędlin, mleka sera i wina. Technolodzy żywności koszernej na Zachodzie regularnie kontrolują tysiące przetworzonych produktów, aby konsument mógł mieć pewność, że nie wyprodukowano ich z niekoszernych surowców. Produkt taki najczęściej otrzymuje oficjalny rabiniczny atest koszerności. Koszerność odnosi się także do sposobu przyrządzania wędlin. Należy bezwzględnie przestrzegać zakazu łączenia surowców pochodzenia mlecznego i mięsnego. Z uwagi na te wymogi przedstawiamy kilka przepisów na koszerne wędliny, ze starych zapisków żydowskich. Trzeba jednak pamiętać, iż przygotowane według tych receptur przetwory będą koszerne pod warunkiem, że mięso pochodziło od tych zwierząt, na których spożycie zezwala Tora, a surowiec został pozyskany zgodnie z wymaganiami religijnymi. Pasztet po żydowsku Składniki: 0,25 kg wątróbek kurzych lub wołowych, 50 g smalcu (kurzego tłuszczu), 1 duża cebula, 3 jajka na twardo, sól i biały pieprz. Pasztet ten uzyskuje się z wątróbek drobiowych tub z wątroby wołowej, można też je mieszać jedną z drugą. Cebulę należy podsmażyć na tłuszczu, aż będzie miękka i lekko zrumieniona, dodać wątróbki i smażyć do momentu aż będą miękkie, a następnie odstawić do ostudzenia. Jajka ugotować na twardo i wystudzić. Następnie wszystkie składniki: wątróbkę, cebulę i jajka rozdrobnić w maszynce do mielenia mięsa lub zmiksować, oraz przyprawić solą i pieprzem do smaku. Pozyskany pasztet może być przechowywany w naczyniu przez kilka dni w warunkach chłodniczych. Kiełbasa czosnkowa Wołowinę masuje się, kraje na kawałki i soli, a później zostawia na jakiś czas, aby puściła soki. Na 23 kg chudego mięsa bierze się 3 kg tłustego, które też się kraje i soli. Chude mięso przepuszcza się przez wilk i doprawia solą. Na kilogram solonego mięsa, bierze się: 1,5 g białego zmielonego pieprzu, 0,25 g cukru, 0,16 g saletry, a także odpowiednią ilość rozdrobnionego czosnku. Po wymieszaniu do powstałej masy dorzuca się kawałki tłustego mięsa które sieka się, aż pojedyncze kawałki będą miały wielkość ziarnek kaszy, a wtedy wszystko razem się masuje. Następnie uzyskaną masę napełnia w jelita wieprzowe, suszy i wędzi, podobnie jak każdą kiełbasę trwałą surową. Serwolatka Serwolatkę koszerną najlepiej robić z mięsa wołowego, które po ubiciu zwierzęcia wisiało kilka tub nawet kilkanaście dni w suchym i przewiewnym miejscu; im dłużej będzie taka wołowina wisieć, tym delikatniejsza i bardziej krucha wyjdzie z niej kiełbasa. Później rozdrabnia się mięso i na każdy kg dodaje 3,5 g soli i odstawia na jeden dzień, aby wyszły z niego soki. Podobnie jak chude mięso, kraje się i traktuje się solą mięso tłuste. Proporcje tak wyglądają: na 30 kg chudego mięsa dodaje się i 5 kg mięsa tłustego. Oba rodzaje wołowiny rozdrabnia się w wilku lub sieka się dokładnie tasakiem (wycierając go często z tłuszczu), doprawia do smaku solą i przyprawami w ilości następującej; (na każdy kilogram mięsa) 1,5 g pieprzu zmielonego białego, 0,25 g cukru, i g saletry, a następnie zagniata (masuje). Uzyskaną masę formuje się i napełnia w osłonki. Gotowe kiełbasy podsusza się w ciepłym pomieszczeniu, dbając żeby nie miało do nich dostępu zbyt zimne powietrze, bo wtedy zmienią kolor. Wędzi się je na zimno od 5 do 3 dni. Mortadela Kiełbasę tę pozyskuje się z 7 kg cielęciny albo wołowiny z młodych wołów, pekluje się odpowiednią dla tego mięsa solanką i pozostawia w niej na jeden dzień. Później mięso przepuszcza się przez najmniejsze oczka wilka i mieszając z wodą rozrabia na dosyć zwartą masę. Do niej dodaje się 1 kg pokrajanego na małe kawałki i sparzonego mostka, 1 kg upeklowanych i ugotowanych ozorków, 30 g orzechów pistacjowych, a także na każdy kg mięsa 3 g białego pieprzu, 1,0 g gałki muszkatołowej i 0,5 g kardamonu. Za osłonki służyć powinny jelita wołowe. Gotową mortadelę powinno się jeden dzień podsuszać, potem można ją już spokojnie wędzić na gorąco, dopóki batony nie nabiorą ładnego różowawego koloru. Zwykłe trwa to kitka godzin. W końcu gotuje się je w wodzie o temperaturze 60° przez około 1,5 do 2 godzin. Wienerki Jedną część chudej wołowiny i jedną część cielęciny pekluje się na sucho solą i saletrą przez kilka dni. Przemielone później w wilku mięso kutruje się, rozrzedza wodą i miesza z jedną częścią wołowiny tłustej, którą też wcześniej pekluje się i mieli w wilku. Masę parówkową doprawia się, na każdy jej kg biorąc: 3 g pieprzu, 1 g gałki muszkatołowej i czosnkiem oraz napełnia nią kiszki baranie, kręcąc pary kiełbasek do takiego rozmiaru, jaki się potrzebuje. Parówki wędzi się na gorąco, dopóki nie nabiorą ładnego złotawobrązowego koloru. Konieczne jest użycie do tęgo drewna bukowego. Uwędzone wienerki wystarczy tuż przed spożyciem włożyć na 5 minut do gotującej się wody i spożywać. Mostek wędzony Mostki wołowe pekluje się wedle upodobania z kośćmi tub bez. Solankę przyrządza się rozpuszczając w 25 litrach wody 3,5 kg soli, 50 g saletry i 50 g cukru. Roztwór zagotowuje się, zbiera z niego szumowiny, a potem studzi i zalewa nim mostki, już dzień wcześniej natarte. Mostki bez kości pekluje się od 10 do 14 dni, a z kośćmi o 8 dni dłużej. Po uwędzeniu na jasny brąz, myje się je i zawiesza na powietrzu do wysuszenia. Mostki bez kości można jeszcze sznurować i gotować. Szynka wołowa Z łopatki wycina się trójkątne solidne kawałki mięsa i naciera je dokładnie mieszanką soli, saletry i cukru. Peklować powinno się je w kadziach przez trzy tygodnie, w którym to czasie często się je przekłada i zamienia miejscami. Zapeklowane podsusza się na powietrzu i wędzi w gorącym dymie na ładny brązowy kolor. Jeśli chce się szynkę wędzoną gotować, dobrze jest ją zasznurować. Taką wkłada się na 1,5-2 godziny do wody o stałej temperaturze 65 °C. Dłużej gotować wołowiny nie powinno się, bo robi się zbyt sucha. Receptury omówionych wędlin wynikają z ograniczeń koszernych i praw rytualnych, a przede wszystkim swą odrębność i specyfikę zawdzięczają zaleceniom religijnym. Wiara u Żydów, jak w żadnym innym społeczeństwie, odgrywa przemożną rotę w przyrządzaniu potraw. Jak wynika z podanych informacji, kształtowała ona nie tylko historię tego narodu, ale również specyfikę smaków. Autorzy: Marek Zin, Paulina Duma